Aby zobaczyć wydarzenie, kliknij  na wyróżnioną datę w kalendarzu.
You don't have any news items tet.

 02.10.2011 Grodziszczko        powrót   


Dnia 2.10.2011r. odbyła się pierwsza rowerowa wycieczka PGR-u. Wyruszyliśmy z Podstolic o godzinie 13:00, odprowadzeni przez panią Kotowicz. Wbrew obawom uczestników pogoda dopisała nam, a wbrew obawom organizatorów frekwencja jeszcze bardziej. W sumie w wyjeździe wzięło udział  35 osób, licząc tych, którzy się wykruszyli oraz tych którzy dojechali. Celem naszej podróży była średniowieczna osada – Grodziszczko, znajdująca się w bezpośrednim sąsiedztwie Giecza. Jak na pierwszy raz wyznaczyliśmy sobie ambitny plan by przejechać 25km. Pierwszą część podróży pokonaliśmy z wielkim entuzjazmem i bez przeszkód. Nawet podjeżdżając pod niebotyczną, jak na wielkopolskie warunki górkę w Stępocinie, wszyscy mieli dziarskie miny i niesamowite wypieki. Pierwszy większy odpoczynek trafił się w Gieczu przy kamiennym kościele, który dzięki życzliwości opiekunów został nam udostępniony – łącznie z podziemiami. Następnie, po przejechaniu jeszcze kilkuset metrów dotarliśmy na Grodziszczko, gdzie czekał na nas przewodnik. Pan Darek oprowadził nas po terenie grodu i w pigułce przedstawił jego historię. Dla zainteresowanych tym ciekawym miejscem zamieszczamy link:http://www.giecz.pl/index.php?go=glowna. Po krótkiej lekcji historii wreszcie mogliśmy rozgościć się przy ognisku, które już na nas czekało. Kiedy wszyscy posilili się, odpoczęli, a dzieci spróbowały swych sił np.: przy lepieniu glinianych naczyń, ruszyliśmy w drogę powrotną. I tu trafiła się niemiła przygoda, pani Danusia „ złapała gumę” i została zmuszona do dokończenia wyprawy „wozem serwisowym”. W trakcie podróży okazało się również, że mamy ratownika – pana Romka, na którego będziemy w przyszłości mogli liczyć. Tym razem był potrzebny tylko jeden plaster. Dalej poszło już gładko. Do Podstolic wróciliśmy około 17:30,  gdzie czekała na nas niezawodna pani Kotowicz.
Podsumowując, chciałam wszystkim bardzo serdecznie podziękować, przede wszystkim za obecność i wytrwałość. Panu Mochowi za pomoc w zorganizowaniu drewna na ognisko oraz za pomysł na kolejną wyprawę, która zaplanowana jest na 16.10.2011 do miejsca nazywanego Jezierce ( okolice Babskich ). Bardzo dziękuję pani Róży za fachowe wskazówki dotyczące przepisów drogowych.  Dziękuję Paulinie oraz pani Iwonie za placek oraz sałatkę. Na ogromną pochwałę i wyrazy uznania zasłużyli pani Szewczyk oraz Wiktor, którzy mimo widocznego zmęczenia oraz małych perypetii nie poddali się i dzielnie dotarli do domu. Serdecznie wszystkim dziękuję i zapraszam na kolejny wyjazd.
Asia