Aby zobaczyć wydarzenie, kliknij  na wyróżnioną datę w kalendarzu.
You don't have any news items tet.
16.10.2011 Jezierce 
      powrót  


 W niedzielę 16.10.2011 odbyła się druga wycieczka rowerowa naszej grupy. Wzięły w niej udział 22 osoby, w tym dwie – Paulina i Stefanek wozem serwisowym. Startowaliśmy tradycyjnie z Podstolic, przy pięknej słonecznej pogodzie, tradycyjnie żegnani przez panią Kotowicz. Druga grupa dołączyła na krzyżówce w Zasutowie. Tym razem większość trasy prowadziła leśnymi ścieżkami. Przepiękne kolory jesiennego lasu, przebłyskujące słońce przez korony drzew, wywołały zachwyt na naszych twarzach, oraz zrekompensowały niedogodności związane z omijaniem kałuży. Swobodny, bezpieczny przebieg trasy prowokował do niesamowitego wydłużenia peletonu. Pierwszy przystanek na zebranie grupy oraz głębszy oddech wyznaczyliśmy przy leśniczówce Noskowo. Była to ledwie połowa pierwszej części trasy, którą mieliśmy pokonać w tym dniu. Następny etap prowadził przez miejscowość Graby. Po przejechaniu kilku kilometrów asfaltową drogą, ponownie wjechaliśmy do lasu. Z każdym przejechanym kilometrem dało się coraz wyraźniej odczuć zainteresowanie końcem podróży. Niestety jedyna osoba znająca dokładnie drogę – pan Moch, trzymał nas w niepewności do samego końca. Kiedy dojechaliśmy na miejsce oczom wszystkich ukazała się piękna polana, pośrodku której stał wigwam z rozpalonym ogniskiem. Jak dowiedzieliśmy się od pana Jerzego, w Jeziercach Nadleśnictwo Czerniejewo urządziło ścieżkę edukacyjną dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjów. Dla zainteresowanych tym miejscem zamieszczam link: http://czerniejewo.lasypanstwowe.poznan.pl/.  Piękna pogoda, świeże powietrze oraz wysiłek związany z pokonaniem trasy, zdecydowanie wpłynęły na doskonałe samopoczucie i wilczy apetyt wszystkich uczestników. Wykorzystując chwilę oddechu, przy ognisku ustaliliśmy cel kolejnej podróży.  Na wieść o trasie liczącej 60km z ust wszystkich dało się słyszeć jęk rozpaczy. Na szczęście była to tylko propozycja, która w okrojonej formie została zaakceptowana. Posileni i wypoczęci, ruszyliśmy w drogę powrotną, która prowadziła traktem pobiedziskim. Jak to zwykle bywa powrót przebiegał znacznie szybciej i tym razem bez niemiłych niespodzianek. Być może przyczyniły się ku temu inwestycje poczynione przez uczestników wyprawy – na przykład nowy rower pani Matuszewskiej. Życzymy Pani wielu nowych i bezpiecznych tras do pokonania. Drugi  rower Wiktora również świetnie się spisał. Kiedy dojechaliśmy do Nekli, niespodziewanie trasa została zmieniona na krótszą. Zamiast jechać przez Barczyznę i Gierłatowo – wjechaliśmy do Nekli i wzdłuż trasy „92” ruszyliśmy w stronę Zasutowa. Nasza wycieczka zakończyła się około 17:00.  
Podsumowując, szczególne wyrazy uznania należą się Klaudii, Oli, Borysowi i Wiktorowi – naszym dzieciom, które dzielnie prowadziły przez całą drogę i nie grymasiły. Tradycyjnie wyrazy szacunku dla pani Szewczyk dzielnie walczącej z każdym kilometrem i narastającym zmęczeniem.
Na koniec mała zagadka. Kto okazał się najbardziej zmęczony - odgadnijcie, uważnie przeglądając zamieszczone poniżej zdjęcia. Bardzo dziękuję uczestnikom rajdu za wytrwałość. W sumie przejechaliśmy około 30km. 
Serdecznie zapraszam na kolejne wyprawy – ostatnią w tym sezonie rowerową,  a następnie piesze wycieczki, o których w najbliższym czasie poinformujemy.
Asia